4 września w Kołobrzegu odbyła się konferencja prasowa poświęcona drewnianym elementom dawnej jednostki pływającej, odnalezionym w Parsęcie. Przedstawiono historię odkrycia, przebieg konserwacji oraz wyniki badań, które potwierdziły wczesnośredniowieczną metrykę zabytków. To kolejny krok w poznawaniu żeglugi i rzemiosła szkutniczego dawnego Kołobrzegu.
Początek tej historii sięga 2018 roku. Podczas wyjątkowo suchego lata, przy bardzo niskim stanie wody, wystające z rzeki drewno zauważył Tadeusz Domański, mieszkaniec Kołobrzegu posiadający w pobliżu ogródek działkowy. Wydobył dwa elementy i powiadomił Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu. Pracownicy placówki zabezpieczyli znalezisko, a przy jego wstępnym rozpoznaniu współpracowali z Jarosławem „Jerrym” Bogusławskim.
Ważnym etapem były konsultacje z prof. Waldemarem Ossowskim, specjalistą w dziedzinie archeologii podwodnej, historii żeglugi i szkutnictwa. Badacz rozpoznał w znaleziskach najprawdopodobniej pozostałości wczesnośredniowiecznej łodzi: element mocowania wiosła sterowego, określany jako gniazdo steru, oraz fragment stępki. Zwrócił również uwagę na wyjątkową rzadkość tego rodzaju zabytków i wskazał analogię do znalezisk związanych z tzw. łodzią z Oruni.
Jednym z najważniejszych przedstawionych zagadnień było określenie wieku drewna. Dzięki zaangażowaniu prof. Mariana Rębkowskiego z Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk próbki do badań pobrał prof. Marek Krąpiec z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Przeprowadzone przez niego datowanie radiowęglowe metodą AMS potwierdziło wczesnośredniowieczne pochodzenie znalezisk. Ustalono także, że oba elementy wykonano z dębu, natomiast kołki zastosowane w stępce — z sosny zwyczajnej.
Wyniki uzyskane dla obu fragmentów różnią się od siebie. Jedną z możliwych interpretacji jest długotrwałe użytkowanie jednostki i dokonywanie napraw, podczas których wymieniano jej części. To hipoteza, która wymaga dalszej weryfikacji, ale już teraz otwiera kolejne pytania o historię łodzi odnalezionej w Parsęcie.
Przygotowanie zabytków do ekspozycji wymagało ponad dwuletniej specjalistycznej konserwacji w Muzeum Archeologicznym w Biskupinie. Prace sfinansowało Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu. Zabezpieczone i wzmocnione elementy powróciły do miasta, a od 7 września można je oglądać w Muzeum Miasta Kołobrzeg.
W kolejnym artykule przyjrzymy się z bliska gniazdu steru i stępce oraz detalom, które pozwalają lepiej zrozumieć pracę dawnych szkutników.