Rezerwacja grup tel. 94 352 12 88
AKTUALNOŚCI

Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”

Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” obchodzone 1 marca to święto państwowe ustanowione w lutym 2011 roku, które upamiętnia żołnierzy antykomunistycznego podziemia w Polsce walczącego przeciwko sowietyzacji kraju oraz podporządkowaniu go ZSRR.

Kiedy Armia Krajowa została rozwiązana 19 stycznia 1945 roku przez generała Leopolda Okulickiego, przede wszystkim z powodu wkraczania na tereny Polski oddziałów Armii Czerwonej i dokonywanych przez nich ciężkich represji na akowcach, wielu żołnierzy AK nie zaprzestało walki o wolność Ojczyzny. Rozpoczęła się druga konspiracja polegająca na walce przeciwko komunistycznej władzy, która trwała aż do 21 października 1963.

Po rozwiązaniu AK koordynację walki przejęła kadrowa organizacja wojskowa NIE, która została rozwiązana już 7 maja 1945 r. W jej miejsce utworzono formację wojskową Delegatura Sił Zbrojnych na Kraj z rozkazu p.o. Naczelnego Wodza gen. Władysława Andersa. Ta organizacja równie szybko została rozwiązana (6 sierpnia 1945 r.), a w jej miejsce 2 września 1945 powołano Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość (WiN). W walce z okupantami sowieckimi uczestniczyli również żołnierze niezrzeszeni w strukturach Armii Krajowej, a później WiN. Były to odziały m. in. Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, czy też jednostki Narodowych Sił Zbrojnych (NSZ), które nie przyłączyły się wcześniej do AK jak np. NSZ-ZJ (Związek Jaszczurczy).

 



fot. Żołnierze V Wileńskiej Brygady AK, Wikiepedia, domena publiczna
 

Szacuje się, że w końcowej fazie II wojny światowej na terenie Polski działało około 80 000 partyzantów antykomunistycznych. Kiedy ogłoszono drugą amnestię w 1947 roku, skierowaną do żołnierzy i działaczy podziemia antykomunistycznego, wielu z niej skorzystało. Przyjmuje się, że ujawniło się blisko 75 000 osób, w tym wielu żołnierzy podziemia. Niestety amnestia, w którą uwierzyło tak wiele osób nie okazała się darowaniem win, a środkiem do represjonowania byłych działaczy. Byli szykanowani, skazywano ich na wieloletnie wyroki więzienia, a także na karę śmierci. Po tym wydarzeniu w lasach działało już tylko blisko 2 000 żołnierzy stawiających zbrojny opór przeciwko okupantowi sowieckiemu. Po 1953 roku walczyli już tylko nieliczni. Ostatni walczący członek ruchu oporu - Józef Franczak ps. „Lalek” zginął w obławie pod Piaskami (woj. lubelskie) 21 października 1963 r. - 18 lat po zakończeniu II wojny światowej.

Na wystawie Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu możemy obejrzeć sylwetkę podoficera 5. Wileńskiej Brygady odtworzonej w 1945 r. na Pomorzu pod dowództwem mjr Zygmunta Szendzielarza ps. „Łupaszka". Żołnierz Wyklęty ubrany jest w brytyjską bluzę Battle Dress, sowieckie spodnie bryczesy oraz nosi czapkę, rogatywkę wz. 43 z orzełkiem w koronie wz. 19. Uzbrojony w niemiecki karabin STG 44, którego partyzanci używali aż do wyczerpania amunicji. W większości przechodzili na sowieckie pistolety maszynowe PPSz wz. 41 do których łatwo można było zdobyć pociski na pokonanych żołnierzach sowieckich i funkcjonariuszach Urzędu Bezpieczeństwa.

Należy przypomnieć, że stałe patrole dywersyjne 5. Wileńskiej Brygady działały m. in. w okolicy Koszalina, Białogardu i Bobolic. Do czerwca 1948 roku okręg Wileński AK został rozbity przez Urząd Bezpieczeństwa, a sam mjr Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka” został aresztowany 30 czerwca 1948 w Osielcu pod Zakopanem. Karę śmierci na dowódcy wykonano 8 lutego 1951 r. po 2,5 letnim osadzeniu w więzieniu mokotowskim w Warszawie.