|
W drugi weekend lipca delegacja Muzeum Oręża Polskiego wzięła udział w trzydniowym zlocie grup rekonstrukcji historycznej „Strefa Militarna”, który miał miejsce w folwarku Podrzecze na Ziemi Gostyńskiej. Przedstawiciele kołobrzeskiej placówki pojawili się tam już po raz drugi, zaznaczając w ten sposób zarówno otwartość wobec miłośników żywej historii, jak i poparcie dla idei odtwórstwa historycznego w Polsce.
Zamysłem organizatorów spotkania była wymiana doświadczeń oraz integracja środowiska rekonstruktorów. Na wezwanie odpowiedziało ponad sześciuset pasjonatów, w tym grupy zza południowej i zachodniej granicy.
Od czwartku 8 lipca w rejonie zabudowań folwarcznych rozpoczęto kopanie transzei i organizowanie obozów poszczególnych formacji – wszystkie odznaczały się wysokim realizmem oraz dbałością o najmniejsze detale, oddziaływujące nie tylko na wzrok, ale także na słuch, a nawet węch oglądających. Oficjalne otwarcie zlotu nastąpiło o godzinie 14.00 dnia następnego. Wówczas również swe podwoje otworzyli producenci oraz importerzy replik umundurowania i wyposażenia, a także kolekcjonerzy i sprzedawcy, na których stanowiskach nabyć można było szeroką gamę produktów – od odznak po elementy pojazdów historycznych. Niedługo potem, na tak zwanej „Małej Arenie” rozpoczęły się trzygodzinne warsztaty dla rekonstruktorów, połączone z pokazami sprzętu wojskowego, w tym w pełni sprawnego lekkiego czołgu produkcji amerykańskiej – M3 Stuart. Nocą, zgłoszone pododdziały wzięły udział w specjalnie przygotowanych manewrach.
Kulminacyjnym dniem mityngu była sobota 10 lipca. Od rana rejon obozowiska otwarto dla zwiedzających, a o godzinie 12.00 zorganizowano konferencję prasową. W samo południe, na „Dużej Arenie” odbyła się inscenizacja zatytułowana „Front Wschodni”, podczas której podziwiać można było między innymi zachowany w użytkowym stanie radziecki czołg T-34. Kolejna, tym razem prezentująca zmagania wojenne w Północnej Francji latem 1944 roku, miała miejsce sześć godzin później. W międzyczasie wszystkie zgłoszone pojazdy stawiły się do uroczystej parady. Koniec zlotu wyznaczono na niedzielę 11 lipca. W godzinach przedpołudniowych przybyłym na teren folwarku gościom przedstawiono kolejne dwa pokazy związane z drugą wojną światową – „Włochy 1945” i „Wrzesień 1939”. Występy zwieńczyła prezentacja z okresu średniowiecza. Punktualnie o godzinie 15.00 apelem finałowym spotkanie dobiegło końca.
Tegoroczna „Strefa Militarna”, podobnie z resztą jak jej ubiegłoroczna edycja, obfitowała w wiele niespodzianek. Swój udany debiut miał, jedyny w Polsce, w pełni sprawny pancerny samochód rozpoznawczy M3 White, a także, wspomniany wcześniej czołg Stuart. Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu zaprezentowało, unieruchomione w skutek awarii z września 2009 roku, oryginalne działo szturmowe Sturmgeschütz IV, będące ewidentnym unikatem w skali europejskiej. W niedalekiej odległości umieszczono ponadto samobieżne działo przeciwpancerne kalibru 75 mm na podwoziu ciągnika gąsienicowego Steyr Raupenschlepper Ost. Oprócz tego ze strony niemieckiej podziwiać można było działon 7,5 cm Panzerabwehrkanone 40, niszczyciel czołgów Jagdpanzer 38(t) Hetzer oraz replikę umocnionego stanowiska ogniowego Pantherturm, wykorzystującego wieżę popularnej „Pantery”. Ciekawą ekspozycję zaprezentował również 7 Dywizjon Artylerii Konnej Wojska Polskiego, oraz grupa miłośników Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie – zorganizowany przez nią warsztat polowy z przewróconym na bok samochodem terenowym Willys Jeep, cieszył się dużym zainteresowaniem zwiedzających.
Oprócz formacji przybliżających dzieje wojskowości okresu drugiego z konfliktów globalnych, w Podrzeczu pojawili się także przedstawiciele innych epok. W sąsiedztwie niemieckich okopów posadowiono średniowieczny obóz, nad którym czuwał przybyły wraz ze zbrojnymi mnich. Uwagę przykuwali także przedstawiciele nowojorskiego regimentu Unii z okresu wojny secesyjnej. Nie zabrakło również i oddziałów współczesnych, w tym amerykańskich żołnierzy służących w Wietnamie, czy spadochroniarzy jakby żywcem przeniesionych z wojny w Iraku.
W tak znakomitym gronie nie mogło więc zabraknąć kołobrzeskiego Muzeum. Jako placówka, od blisko półwiecza kultywująca tradycje rodzimego oręża, której zbiory, w tym bogate zasoby mundurologiczne, nie pozostają niezauważone na polskiej arenie muzealniczej, delegacja prowadziła szeroko zakrojone działania promocyjne. Udało się także stworzyć projekt współpracy z kilkoma wiodącymi grupami rekonstrukcji historycznej, tym ważniejszą, iż w obecnych czasach odtwórstwo stanowi jedną z czołowych metod popularyzacji historii, zwłaszcza wśród ludzi młodych. Korzystając z okazji, kierownictwu przedsiębiorstwa Handmet z Gostynia – sprawcy uruchomienia, prezentowanego na ekspozycji plenerowej oddziału „Dzieje Oręża Polskiego”, SU-57, dostarczono ponadto, sygnowaną przez dyrektora Pawła Pawłowskiego, umowę dotyczącą gruntownej renowacji dwóch eksponatów – radzieckiego działa przeciwpancernego kalibru 45 mm oraz niemieckiego stanowiska ogniowego Panzernest. Opuszczając gościnną wielkopolską ziemię, snuto już plany przyszłorocznego spotkania, na którym Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu z pewnością pojawi się po raz kolejny. tekst i zdjęcia: Łukasz Gładysiak 

|