Święto Sił Zbrojnych RP, obchodzone 15 sierpnia od 1992 roku, na pamiątkę zwycięskiej bitwy warszawskiej, utrwaliło świeżo zdobytą niepodległość i stanowi przykład jedynej w XX w. wygranej polskimi siłami wojny.    

 

 

Bitwa Warszawska stanowi wyjątkowe doświadczenie w ponad tysiącletnich dziejach oręża polskiego. Jej przebieg decydował o niepodległym bycie Polski i uniemożliwił rozlanie bolszewizmu na Europę. Dlatego to doświadczenie to zalicza się na równi z bitwą pod Grunwaldem i Wiedniem. W ocenie pewnego dyplomaty bój nad Wisłą stanowił czternastą decydującą bitwę w dziejach świata.

6 sierpnia 1914 r., miał miejsce wymarsz 1. Kadrowej z Krakowskich Oleandrów. Liczba podkomendnych Józefa Piłsudskiego wynosiła 144. Zanim wojna powszechna za wolność ludów, jak pisał Adam Mickiewicz, dała Polsce niepodległość w okopach stanęło naprzeciw sobie ok. 3,5 mln zmobilizowanych Polaków, walczących za cudzą sprawę. 390 tys. zginęło, a ok. 800 tys. odniosło rany.   Rankiem 11 listopada 1918 r. przybył do Warszawy z internowania w Magdeburgu komendant Piłsudski. Przyszły marszałek trafnie przewidział rozwój wojny, która przyniosła klęskę Rosji i Niemiec, które tego dni podpisały zawieszenie broni z aliantami zachodnimi. 

Skala problemów, którym musiało sprostać młode państwo była ogromna. Stan gospodarki w zrujnowanej Polsce oddaje opinia przewodniczącego Amerykańskiej Misji ŻywnościowejŻyło tu 28 milionów ludzi przez cztery lata szarpanych przez cztery rożne inwazje w ciągu tej wojny, której bitwy i cofające się armie wielokrotnie siały zniszczenia. Miasta niemal pozbawione żywności, tyfus i choroby zakaźne, obejmują całe prowincje. Szczury, wszy, głód, zarazaa jednak byli zdecydowani by budować państwo. Zjawiska te miały groźny potencjał dla kondycji armii, tym bardziej, że młoda Polska musiała stawić czoła wrogiemu sąsiedztwu. Okres lat 19181921 wyznaczał w historii Polski drugi, niemniej dramatyczny etap wywalczenia kształtu granic niepodległego już państwa.

 Korzystny przebieg Konferencji Wersalskiej, gdzie Roman Dmowski i Ignacy Paderewski w czerwcu 1919 r. potwierdzili przebieg granicy zachodniej, był zasługą polskich żołnierzy i powstańców. Ludzie tacy jak gen. Stanisław Taczak, gen Józef Haller,Władysław Korfanty i ich podkomendni ukształtowali jej kształt poprzez trzy powstania śląskie, powstanie wielkopolskie, zaślubiny Polski z morzem, które zrealizowane w Pucku 10 lutego 1920 r. powtórzono w Kołobrzegu 25 lat później, wiosną 1945 r. Dziś ten historyczny czyn przypomina ekspozycja Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu.

Przebieg granicy wschodniej kształtowała skomplikowana sytuacja etniczna na kresach. Historia orląt lwowskich, czyli polskiej młodzieży która walczyła z Ukraińcami, była czynnikiem kształtującym pokolenie II Rzeczypospolitej. Wygaśniecie polsko-ukraińskiego konfliktu nie kończyło procesu walki o granice wschodnie. Przeciwnie wchodziła ona w nowy etap. Jego wymiarem był kontekst europejski. Rok 1920 okazał się być najbardziej decydujący dla losów młodego państwa polskiego oraz dla Europy. Upadek  dotychczasowego porządku opartego na systemie monarchii oraz fala głodu w Niemczech czy na Węgrzech spowodowała w tych krajach wydźwignięcie się sił, które orientowały masy społeczne na doświadczenie w stylu rewolucji bolszewickiej. Rewolucja wydawała się nieuchronna. Liderzy niemieckiego komunistycznego związku Spartakus,Karl Liebknecht oraz Róża Luksemburg, przewodzili nieudanej próbie komunistycznego puczu w Berlinie w styczniu 1919r. Węgierska Republika Rad proklamowana przez Bela Kuna trwała zaledwie 133 dni. W tym czasie dyktatura w stylu bolszewickim ujawniła swój zbrodniczy charakter oparty na terrorze. Kres krwawemu węgierskiemu eksperymentowi położyła interwencja rumuńska, a władzę w Budapeszcie przejął admirał Miklosz Horthy.

Józef Piłsudski korzystał w sytuacji, kiedy Rosję szarpała wojna domowa (od 4 stycznia 1919 r. Polska i Rosja toczyła niewypowiedzianą wojnę). Despotyzm Lenina stawiał czoła zagranicznym interwentom, wojskom USA, Wielkiej Brytanii, Japonii, Francji oraz białymcarskim generałom. Jednego z nich, gen. Antona Denikina niewiele dzieliło od unicestwienia systemu bolszewickiego. Jednak w decydującym momencie wojska dowodzone przez zastępcę Lenina oraz twórcę Armii Czerwonej Lwa Trockiego, uratowały reżim. O klęsce Antona Denikina (którego matka była Polką), przesądził Marszałek Józef Piłsudski (funkcję ta pełnił od marca 1920 r.), który choć zachęcany przez generała do współpracy, postanowił nie wspierać wojskowego kierującego się ideą Rosji jednej niepodzielnej.

Józef Piłsudski spodziewając się ofensywy Armii Czerwonej na zachód w lipcu 1920r. uderzył, na przeciwnika. Naturalnym sojusznikiem Polski w tych walkach stała się Ukraina. Co uprawomocnił sojusz wojskowy zawarty z Semenem Petlurą. Polskie postępy umożliwiły szybkie rozbicie i zepchnięcie za Dniepr Armii Czerwonej. 3. Armia gen. Śmigłego-Rydza zajęła Kijów. Sukces wojskowy wyprawy kijowskiej okazał się jednak połowiczny, ponieważ siły sowieckie uchylając się od decydującej walki uniknęły ostatecznego zniszczenia.  Triumf oręża polskiego wywołał antypolską histerię w Moskwie.

Mimo zaangażowania w zmaganiach z siłami antybolszewickimi na innych fontach, Lenin uznał polski front za kierunek strategiczny. Co dobitnie scharakteryzował Michaił Tuchaczewski w odezwie z lipca 1920 r.: droga do światowej rewolucji wiodła przez trupa Polski. Przeciw Polsce zaangażowano 40% sił jednostek Armii Czerwonej, oznaczało to ok. 20 dywizji strzeleckich i 2 dywizje konne. Formacje te liczyły pół miliona żołnierzy. Celem kremla były zrewoltowane Niemcy gdzie partia komunistyczna była wyjątkowo silna.

Nieudane działania zaczepne, sprawiły, że realizację zadania powierzono 1. Armii Konnej Budionnego, którego na przełomie czerwca i lipca trzymali w szachu zarówno amerykańscy lotnicy oraz hallerczycy z 13. DP. Budionny zarządził ciszę radiową. 6 czerwca, konnica przełamała front pod Samohorodkiem.

Dramatycznemu rozwojowi wypadków na froncie towarzyszył niepokój polskiego społeczeństwa. Warszawiacy inaczej jednak niż mieszkańcy Moskwy, po opanowaniu Kijowa przez Wojsko Polskie w maju 1920 r., nie przejawiali cech paniki czy histerii. Mimo to postępująca ofensywa sowiecka uświadomiła wielu, że stawką konfliktu jest być albo nie być Polski w Europie.

Rosnące niebezpieczeństwo wymusiło na politykach ukrócenie sporów partyjnych. 1 lipca 1920 r. powołano Radę Obrony Państwa, która miała dostosować polską politykę na czas wojny. Konflikt w trakcie pierwszej dekady lipca przebiegał niefortunnie dla oręża polskiego. Zwycięstwo wojsk Budionnego bitwie pod Równem spowodowało, że naczelnik wydał odezwę Ojczyzna w niebezpieczeństwie!

5 lipca Rada upoważniła premiera Władysława Grabskiego do reprezentowania państwa polskiego podczas konferencji państw Ententy w Spa (Belgia). Aliancka propozycja była upokarzająca dla Polski (m.in. Wojsko Polskie zredukowane do liczby 50 tys., odcięcie od korytarza pomorskiego, linia). Warunki zaproponowane podczas konferencji w Spa, sprowadzające Polskę do roli wasala, były bardzo korzystne dla Moskwy. Mimo to pewność zwycięstwa, jaką żywił Lenin, spowodowała, że porzucił on pośrednictwo mocarstw w rokowaniach z Polską. Ostatecznie politycy Zachodu zdecydowali o wysłaniu misji alianckiej do Warszawy. Faktyczna pomoc militarna nie przyszła. Polski była osamotniona.

Rezultatem konferencji w Spa było pozbawienie Władysław Grabskiego godności premiera. Marszałek Józef Piłsudski potrzebował osobowości charyzmatycznych.Następcami byli Wincenty Witos oraz socjalista, wicepremier Ignacy Daszyński. Wybór był bardzo dobry. Wystąpienia chłopskiego lidera PSL działały ożywczo na masy chłopskie, które początkowo pozostawały obojętne wobec inwazji bolszewickiej.

Jedność opcji politycznych osiągnięto w momencie, kiedy polski oręż doświadczał ogromnego wyczerpania materiałowego i fizycznego. Uczestnicy odwrotu spod Kijowa scharakteryzowali kondycję sił zbrojnych: Taki był pośpiech Armii Czerwonej, że żołnierze spadali z koni. We wszystkich miastach, miasteczkach panował straszliwy tyfus. Przy tym szalonym odwrocie nie było zaopatrzenia, otrzymaliśmy amerykańską fasolę. Klęliśmy na nią, żebyś cholero okręty zatopiła z tą fasolą. Żołnierze byli tak zmęczeni. Przychodzi wieczór. Spać. A potem wstać za godzinę za dwie. To ja brałem między nogi i prałem po mordzie. Ja go bije i nie mogę go do budzić. Tak ludzie spali. Znad Berezyny odwrót odbył się bardzo sprawnie. Nie utraciliśmy ani jednego żołnierza, ani jednego konia, ani jednej armaty. Panowała dyscyplina. Z wielką otuchą, że jeszcze dojedziemy do głosu. Zamęczenie było szalone, ale nigdy ducha nie traciliśmy. Nareszcie wybiła godzina odzyskania niepodległości, byliśmy 123 lata w niewoli, to myśmy byli na wszystko już zdecydowani. Świadomość, że Polska została sam na sam wobec Armii Czerwonej oraz poczucie niepewności, spowodowały, że Józef Piłsudski przeżył psychiczne załamanie.

Równolegle do doświadczanej klęski, nastąpiło ożywienie społeczeństwa. Sformowany 7 lipca Generalny Inspektorat Armii Ochotniczej skupiał 219 organizacji. Przewodzący mu gen. J. Haller wniósł nieoceniony zapał, rozbudzając ducha dawnego pospolitego ruszenia. Wiece, defilady, msze podsycały atmosferę jedności narodowej. Entuzjazm młodzieży obrazuje wypowiedź uczestnika tego spontanicznego udziału młodej generacji: Ja miałem 17 lat a jeszcze i młodsi też poszli. Nawet niektórzy od 15 lat. Wymarsz to był już wesoło myśmy śpiewali, że artyleria to jest armii kwiat niechaj się dziwi cały świat. To była wielka radość, że myśmy tam szli. Reakcja wsi tak że była imponująca. Hasło insurekcji kościuszkowskiej  „Żywią i bronią” nabrało blasku.

Korespondencja z drugiej połowy lipca między Leninem a Stalinem, członkiem Rewolucyjnej Rady Wojennej Frontu Południowo-Zachodniego, demaskuje cele wojny. Członkowie politbiura podzielali pogląd, że rewolucję należy nieść do Włoch, Rumunii, Węgier i Czechosłowacji. Treść depeszy wyznaczyła kierunek marszu. 24 lipca podjęto decyzję o skierowaniu ciężaru natarcia na Lwów. Armia Czerwona dążyć miała do otwarcia drogi na Budapeszt i Wiedeń. Nowa dyrektywa w myśl, której 13. Armia miała iść ku Niemcom, zaś 14. Armia w kierunku na Budapeszt, oznaczająca rozproszenie sił na dwa kierunki strategiczne, była brzemienna w skutkach. Równolegle do tych decyzji utworzono 23 lipca w Moskwie Polski Komitet Rewolucyjny.

Dzięki pracy kontrwywiadu Józef Piłsudski był świadomy zmian celów strony rosyjskiej. Ich skutkiem było rozproszenie sowieckiego wysiłku wojennego na dwa kierunki. Ten niespodziewany rozwój wypadków zdumiał polski sztab. Plan Wodza Naczelnego wyznaczał dla Frontu Północnego, walkę na czas. Rezerwy miały oprzeć się na rzece Bug. Pierwotny plan zakładał rozbicie wojsk Budionnego w oparciu o Brześć. Żołnierze 18. DP, wiążąc walką pod Beresteczkiem i Brodami, pokonali siły 1. Armii Budionnego. Najeźdźcy cofnęli się do rejonu Dubno-Krzemieniec. Triumf znaczyła pierwsza od 1831 r. dekoracja żołnierzy wstążeczkami Virtuti Militari (krzyży jeszcze nie było). Drugie założenie przewidujące kontrofensywę z okolic Brześcia pogrzebała utrata twierdzy, 1 sierpnia.

Korpus dyplomatyczny, poza nuncjuszem papieskim,wyjechał do Poznania. W Białymstoku usadowił się Tymczasowy Komitet Rewolucyjny Polski skupiający polskich komunistów Feliksa Dzierżyńskiego, szefa Wszechrosyjskiej Komisji Nadzwyczajnej do Walki z Kontrrewolucją i Sabotażem w skrócie Czeka(poprzedniczki NKWD), Feliksa Kona i Juliana Marchlewskiego. 11 sierpnia 1920 r. Armia Czerwona dotarła nad Wisłę. Wtedy właśnie głównodowodzący Frontu Zachodniego, Michaił Tuchaczewski, miał powiedzieć: jeszcze 16 wiorst i Europa.

W połowie sierpnia agresorzy znaleźli się u bram Warszawy. Mieszkańców stolicy dochodził bitewny zgiełk z nieodległego Radzymina. W tych trudnych, pełnych napięcia chwilach odpowiedzialność za utrzymanie obrony spoczywała gen. Józefie Hallerze, dowodzącym Frontem Północnym. Gen. Tadeusz Jordan Rozwadowski, szef Sztabu Generalnego, który zastępując Józefa Piłsudskiego realizował rozkaz nr 8358, jaki zawierał plan bitwy. Generał Franciszek Latinik, dowódca 1. Armii, broniąc stolicy od Wschodu, zapisał we wspomnieniach: Reasumując wynik 15 sierpnia można mówić o chlubnym zwycięstwem. Na odcinku radzymińskim pobito trzy do czterech nieprzyjacielskich dywizji. W odcinkach Zegrza i Karczewa rozgromiono wszystkie nieprzyjacielskie ataki. (...) ponieważ 5. Armia gen. Sikorskiego pobiła w dniu 15 sierpnia również 5 sowieckich dywizji, dlatego dzień ten należy uznać jako rozstrzygający o losach Polski. Wbrew opisowi 5. Armia gen. Sikorskiego stoczyła decydujący bój 16 sierpnia.

Decydująca faza Bitwy Warszawskiej rozegrała na przestrzeni kilku dni, między Radzyminem i Ossowem. Pod Radzyminem w kulminacyjnym momencie wzięły udział trzy dywizje. Pod Ossowem część jednej polskiej dywizji starła się z podobnym oddziałem przeciwnika.

Zasięg działań obu stron rozegrał się na obszarze większym niż terytorium Belgii i Holandii. Walkę wyznaczał ogromny trójkąt określony przez granicę Prus Wschodnich, od południowego zachodu bieg Wisły i Wieprza, a od wschodu środkowe odcinki Niemna, Świsłoczy i Bugu. Czas decydującej bitwy rozgrywała się na przestrzeni lipca i sierpnia 1920 r. Historycy wyróżniają pięć faz batalii:

- Bitwa nad Narwią i Bugiem;

- Bitwa na przedpolach Warszawy, gdzie polska 1. Amia powstrzymywała 16.i 3. Armią sowiecką. Wojska związane były walkami o Radzymin. Finałem bitwy było natarcie z przyczółka warszawskiego na Mińsk Mazowiecki;

- Bitwa nad Wkrą i dolną Wisłą z udziałem 3. Korpusu Konnego i z polską 5. Armią i częścią 1. Armii;

- Polska kontrofensywa znad Wieprza. Działanie o charakterze decydującym. Prowadzona osobiście przez Józefa Piłsudskiego. Między 16 a 28 sierpnia jednostki Grupy Uderzeniowej Frontu Środkowego składającej się z 3 i 4. Armii wyszła na tyły Grupy Mozyrskiej. Uczestnik przeprawy przez Wieprz skomentował atmosferę tamtych dni: Wszyscy byli tak zmaltretowani, wszystkim było wszystko jedno, nie dość że myśmy tę Polskę przegrali. Nagle, wieść przyjeżdża Piłsudski na wizytację. Jest defilada po zmielonym piachu, wszyscy starają się iść jakoś równo. Rozpoczynamy ofensywę o godzinie pierwszej w nocy. Przeprawiliśmy się przez ten Wieprz ani jednego strzału nie było, cieplutka woda. Ja wszedłem w pole rozwinąłem tyralierę dwóch plutonów i w dość ścisłej tyralierze, biegniemy przez pola. Patrzę myśmy nie szli myśli lecieli, ci żołnierze lecieli ze mną;

- Bitwa Zamojska, trwająca od 28 sierpnia do 5 września. Uczestniczyły w niej 3. Armia i grupa operacyjna gen. Stanisława Hallera walczące z 12. Armią oraz 1. Armią Konną. Efektem było pobicie i odrzucenie przeciwnika za Bug.

Warto zwrócić uwagę na sytuację Armii Czerwonej tuż po ofensywie znad Wieprza. Problemy Michaiła Tuchaczewskiego, głównodowodzącego Frontu Zachodniego potęgowała niesubordynacja Józefa Stalina, wówczas komisarza1. Armii Konnej Siemiona Budionnego. Obaj zignorowali prośby Michaiła Tuchaczewskiego skierowali gros swych sił na kierunku lwowskim. Przyszły dyktator sabotował rozkaz, kierując się zapewne chęcią zdobycia wojennej sławy, która ułatwiłaby mu drogę do władzy. Akt samowoli pozbawił, Tuchaczewskiego możliwości powstrzymania ofensywy kierowanej przez Piłsudskiego. Zagadnienie klęski pod Warszawą trawiło sowieckich przywódców przez lata. Podczas posiedzenia Politbiura 1 września 1920 r., omawiano warszawskie niepowodzenie. Lew Trocki, ludowy komisarz spraw wojskowych, zalecił zawarcie pokoju. Lenin przyznał się do gigantycznej, bezprecedensowej klęski, która była efektem polskiego patriotyzmu niż pomocy aliantów zachodnich. Przebieg linii granicznej II Rzeczypospolitej ustalonej podczas obrad w Rydze i potwierdzonej Traktatem Ryskim, podpisanym w marcu 1921 r., dalece odbiegał od proponowanej przez mocarstwa zachodnie latem 1920 r. linii Curzona.

Skala historycznego zwycięstwa podsycała kwestie jego autorstwa. Francuski generał Maxime Weygand stwierdził Plan był polski, Wojsko Polskie dowodzone przez polskich generałów a więc i zwycięstwo jest polskie. Mimo opinii, witano go w Paryżu jak triumfatora. Strateg nie wypierał się swego udziału w zwycięstwie, świadczyło to ignorancji Zachodu, która rzutowała na ocenie wydarzeń nad Wisłą przez wiele dziesięcioleci. Pełniący funkcję szefa Sztabu Generalnego gen. Tadeusz Rozwadowski, mimo trudności, jakim stawiał czoła Marszałek, konsultował z nim fazy operacji. Warto wspomnieć o udziale formacji ukraińskich po stronie polskiej.

Symbolem zmagań stała się postać ks. Ignacego Skorupki, którego ciało przywieziono 15 sierpnia spod Ossowa. Informację o bohaterskiej śmierci duchownego w tyralierze idącej do ataku duchownego szeroko opisywano w prasie.

Nie zrealizowano jednak federacyjnej idei Józefa Piłsudskiego. Niepodległa Białoruś i Ukraina stała się faktem dopiero 70 lat później po rozpadzie ZSRR w 1991 r.

Długofalowym skutkiem tamtej wojny była czystka, przeprowadzona przez Stalina w Armii Czerwonej w 1937 r. Jedną z jej ofiar był ówczesny marszałek Michaił Tuchaczewski.

 

EPILOG

Wymyślone przez dziennikarza Stanisława Strońskiego pojęcie Cud nad Wisłą, miało w zamyśle godzić w dokonanie Józefa Piłsudskiego. Faktycznie wojna polsko-bolszewicka stanowi  jedyny konflikt zbrojny wygrany przez Polskę w XX w. Upór, determinacja, garstki polityków i żołnierzy utrwaliła wizję generacji Polaków, którzy marzyli o Niepodległej. Imponujące zwycięstwo ma wielu ojców.Dziś o skali tamtego triumfu świadczy fakt, że skupia ono uwagę współczesnych i wciąż fascynuje. O tamtych doniosłych wydarzeniach, które definiował rozkaz nr 8358 lub określanych jako czternasta decydująca bitwa w dziejach świata, przypominają m.in. zbiory Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu.

 

 tekst: dr Jakub Ciechanowski, zdjęcia: Robert Gauer

reprodukcja obrazu: Jerzy Kossak, Cud nad Wisłą 15 sierpnia 1920r,(1930 własność prywatna)

 

Bibliografia:

S. Koper, Przemysł i technika, dwudziestolecie międzywojenne, tom 19, Warszawa 2013.

G. Nowik, Wojna światów 1920 bitwa warszawska, Warszaw 2011.

W. Ronisz, A jednak Polska 1919–1921, Wytwórnia Filmowa Czołówka 1992.

W. Sienkiewicz, Niepokonani 1920, wojna polsko-bolszewicka, Warszawa 2010.

 R. Service, Szpiedzy i komisarze. Bolszewicka Rosja kontra Zachód, Kraków 2013.

M. Janik, Polskie drogi, Polityka, 3/2014.  

Partnerzy










BIP

Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu na stronie internetowej oraz w publikacjach przetwarza dane osobowe – rozpowszechnia wizerunek osób uczestniczących w publicznych imprezach organizowanych przez Muzeum zgodnie z art. 81 ust. 1 Ustawy z dnia 04 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. z 2016 r. poz. 666). Uczestnik imprezy może zażądać zaprzestania przetwarzania danych osobowych – rozpowszechniania wizerunku, poprzez zgłoszenie powyższego faktu w formie pisemnej do Muzeum.